Autor

Od konfliktu do komunii

blog| Wyświetleń: 318

Głos nam drży, a serce bije szybciej zarówno z powodu niewypowiedzianej pociechy i uzasadnionej nadziei, że budzi się w nas ich obecność, jak i z powodu głębokiego smutku, jaki odczuwamy z powodu ich przedłużającego się rozstania.Jeśli jesteśmy winni tego rozstania, pokornie błagamy Boga o przebaczenie i prosimy również o przebaczenie naszych braci, którzy czują się zranieni przez nas. Z naszej strony ochoczo wybaczamy krzywdy, jakich doznał Kościół katolicki, i zapominamy o smutku, jaki zniósł podczas długiej serii rozłamów i separacji.

biskup Rzymu Paweł VI, święty Kościoła katolickiego, w przemówieniu podczas Soboru Watykańskiego II do niekatolików (1963)

My, jako luterańscy chrześcijanie i zbory, jesteśmy gotowi przyznać, że oceny reformatorów dotyczące Kościoła rzymskokatolickiego i jego teologii były w tamtych czasach często naznaczone polemicznymi zniekształceniami oraz źle rozumiane. Z wdzięcznością wspominamy oświadczenie papieża Pawła VI na początku drugiej sesji Drugiego Soboru Watykańskiego, w którym wyraził prośbę o przebaczenie za wszystkie przykrości, które zdarzyły się za sprawą Kościoła rzymskokatolickiego. W modlitwie do Pana prosimy wraz z wszystkimi chrześcijanami o przebaczenie. Usilnie starajmy się spotykać jedni drugich w miłości.

oświadczenie Zgromadzenia Ogólnego Światowej Federacji Luterańskiej (1970)

W XVI wieku katolicy i luteranie nie tylko często nie rozumieli swoich przeciwników, ale przedstawiali ich poglądy w przesadzony sposób, karykaturyzowali je, aby się z nich wyśmiewać. Nieustannie łamali ósme przykazanie, które zabrania składania fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu. Nawet jeśli czasami przeciwnicy byli wobec siebie intelektualnie uczciwi, gotowość do słuchania siebie nawzajem i poważny stosunek wobec obaw drugiej strony nie były wystarczające. Uczestnicy kontrowersji chcieli obalić argumenty swoich przeciwników i czynili to często poprzez świadome zaostrzanie konfliktów zamiast poszukiwać rozwiązań dzięki zwracaniu uwagi na obszary wspólne. Przy charakteryzowaniu strony przeciwnej dużą rolę odgrywały uprzedzenia i nieporozumienia. Konstruowano przeciwieństwa, przekazywane następnie kolejnym pokoleniom. Obydwie strony mają podstawy do wyrażenia żalu i skruchy wobec sposobu, w jaki prowadziły swoje debaty. Zarówno luteranie, jak i katolicy ponoszą winę. Konieczne jest więc, aby przy wspominaniu wydarzeń sprzed pięciuset lat otwarcie to wyznali.

wspólny dokument katolików i luteranów „Od konfliktu do komunii”, przygotowany na 500. rocznicę Reformacji (2017)

Comments are closed.